poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Zanim pojawił się Kindle

Ponieważ nadal nie mam zapasu gumki do koralików opiszę  dalsze dzieje moich wczesnych ebooków. Czytanie na telefonie spodobało mi się niezmiernie. Trochę bolał mnie kciuk od ciągłego przewijania strony, no bo skoro kilka linijek tego tekstu się tam mieściło to wymagało częstego klikania. Można było ustawić przewijanie automatyczne, no ale wtedy wystarczyło, że cokolwiek odwróciło naszą uwagę, a strony leeeciaaały no i potem trzeba było wracać, szukać, niekoniecznie to lubiłam. Więc ręcznie przewijałam. Ileś to trwało to czytanie, rok albo dwa, pewnie tyle ile umowa na telefon z Ideą jeszcze wtedy.
Kiedy skończyła się umowa dostałam nowy telefon. Sony Ericsson P800.


No to już zmieniało całkiem postać rzeczy. Miał ekran dotykowy! No co prawda należało dotykać tego ekranu rysikiem, ale zawsze i ten ekran był zdecydowanie większy od poprzedniego, i miał większą rozdzielczość (208 x 320 pikseli, 4096 kolorów - wspomnijcie dzisiejsze smartfony z retiną ;-)) więc literki o niebo lepiej na nim wyglądały. Pliki należało dalej przerabiać na *.jar - czyli format gry jawowskiej, ale działało jak dla mnie bajecznie. 
Sam telefon też był już niezły, miał dobry aparat, można było oglądać w nim filmy, internet i jakieś inne rzeczy, których nie pamiętam. Na tamte czasy był zdecydowanie w czołówce. 
Miałam go pewnie też około roku czy dwóch. Następnie przyszła pora na wymianę, i wtedy wierna już marce kupiłam kolejne jej dziecko z tzw wyższej półki, Sony-Ericss P990-i


Wyglądał bardziej profesjonalnie, był w kolorze szampana, i wzbudzał zachwyt nie tylko u mnie. Ekran również dotykowy, poniżej zamieściłam tabelkę z parametrami znalezioną na wikipedii. W dobie smartfonów wyszczególnione poniżej dane pewnie nas śmieszą, ale to był rok 2006.

wymiary114 x 57 x 25 mm
masa155 g
system operacyjnyUIQ 3 / Symbian OS v9.1
pasma900/1800/1900/2100
modem15mb/s poprzez kabel USB
wyświetlaczTFT, 262 144 kolorów, 240x320 pixel
procesor208 MHz, 64 MB RAM
pamięćwewnętrzna flash 80 MB i karta pamięci Memory StickPRO Duo™ 64 MB - standardowo, z możliwością rozszerzenia do 8 GB.
Cieszyłam się nim i cieszyłam. Jako ciekawostkę dodam, że miałam na nim zainstalowaną nawigację TomTom- a i pięknie to śmigało wszystko. Jak widać na obrazku miał i przeglądarkę i pocztę, i generalnie był "wypasiony". Czytałam nadal już w komfortowych warunkach.

Czytałam nie tylko książki, również gazetki, między innymi komputerowe różne. I kiedyś, pewnie tak jakoś na początku roku szkolnego 2007/08, wpadła mi w oczy notka o premierze nowego cuda jakim miał być iphone. Niedostępny w Polsce. Tylko w Ameryce. Cena to już nawet nie był kosmos, tylko chyba czarna dziura. Trochę szkoda, ale cóż. Żyje się dalej z tym co mamy. Jakoś ta notka nie zrobiła na mnie większego wrażenia i pewnie o tym cudzie zapomniałam.

i na dziś tyle... a co było dalej pewnie już wiecie, ale to za jakiś czas napiszę